San Juan de Gaztelugatxe

san-juan-de-gaztelugatxe

Dla fanów Gry o tron to pewnie Smocza Skała, wedle legendy – pustelnia św. Jana Chrzciciela. Ponoć św. Jan, dopłynąwszy do portu w Bermeo, pokonał drogę na wyspę w trzech(!) krokach. Mają o tym świadczyć odciski jego sandałów, m. in. na schodach prowadzących do eremu. Kroków nie liczyłam, ale mnie to samo zajęło parę godzin.


Chodzą słuchy, że pomieszkiwali tu templariusze, ale jeszcze przed ich przybyciem władca Biskajów w 1054 r. podarował skalistą wysepkę zakonnikom z sanktuarium San Juan de la Peña. Prawdopodobnie to oni zbudowali tu pierwszą kaplicę pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela. Ze względu na strategiczne położenie, o panowanie nad wyspą toczono liczne bitwy, a w XVI w. splądrowali ją korsarze Drake’a.

Wiek XXI, wraz z rozwojem turystyki serialowej, przyniósł z kolei najazd fanów Gry o tron. Odkąd wyspa „zagrała” w serialu, bywa tu tak tłoczno, że ze względów bezpieczeństwa konieczne okazało się wprowadzenie limitowanych bezpłatnych wejściówek. W sezonie warto zarezerwować je zawczasu online. Na moich zdjęciach tłumów nie widać, bo robiłam je w dzień powszedni przed sezonem, kiedy nie ma dużego ruchu i bilety wstępu nie obowiązują.

podejscie-na-gaztelugatxe


Sezon w Kraju Basków zaczyna się dość późno, bo dopiero w czerwcu. Łatwiej wtedy się tu dostać, choćby bezpośrednim autobusem z centrum Bilbao. Poza sezonem autobusy docierają tylko do pobliskich Bermeo lub Bakio, skąd trzeba złapać „taxibus” kursujący co dwie godziny między tymi miasteczkami (1,35 euro), by wysiąść na przystanku Gaztel Begu (w wersji hiszpańskiej „San Juan”). Warto rozważyć dojazd z Bilbao do Bermeo pociągiem – szybciej, wygodniej, piękniejsze widoki, a i samo miasteczko warte odwiedzin.

Jak dotrzeć do Gaztelugatxe pieszo


Zamierzałam z Bermeo udać się do San Juan śladami św. Jana – może nie w trzech krokach, ale pieszo, jednak specjalny trakt „pielgrzymkowy” nie był jeszcze gotowy. Aby uniknąć wędrówki ruchliwą szosą, serpentynami bez pobocza, zdecydowałam się podjechać busem do przystanku, gdzie zaczyna się pieszy szlak ku latarni morskiej na przylądku Matxitxako, wiodący dalej w kierunku Bakio przez Gaztelugatxe (San Juan).

Ścieżka prowadzi częściowo zalesionym klifem wzdłuż wybrzeża, skąd roztaczają się niesamowite widoki Morza Kantabryjskiego, a po dojściu do latarni ukazuje się w oddali cel wędrówki, z każdym krokiem bliższy i lepiej widoczny. Serialu nie oglądałam, ale zapragnęłam odwiedzić to magiczne miejsce w momencie, gdy całkiem niedawno ujrzałam je na podobnym zdjęciu. Niesamowite wrażenia!


Oczywiście łatwiej, choć nie tak przyjemnie, po prostu pojechać samochodem do parkingu w pobliżu przystanku Gaztel Begu, skąd wystarczy zejść z klifu do kamiennego mostu, potem ledwie 260 stopni schodami w górę, w tę i z powrotem. Trzeba jednak pamiętać, że nawet na tę skróconą wersję wycieczki niezbędne jest odpowiednie obuwie, a latem zapas wody do picia, no i oczywiście jako taka kondycja. Do Gaztel Begu można też dojść starą asfaltówką z Bakio; trasa krótsza (tylko 3 km) niż z Bermeo, ale nie tak spektakularna.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry